11

Zakładałam ten kapelusz codziennie przez całe ciągnące się w nieskończoność lato. Jednakowe dni mijały bez niespodzianek. Co dzień po śniadaniu chodziłam do pokoju Pabla i porządkowałam papiery na biurku, po czym ścieliłam łóżko.

Po ostatniej nocy spędzonej z Delią Pablo napisał:

Zdarzyło się jednak, że ta,

co mnie przeskoczyła jak fala,

co znaczyła nie więcej

niż smak wieczornego owocu,

zatrzepotała jak gwiazda,

zapłonęła w powietrzu jak gołąb

i znalazłem ją w mojej skórze

szerzącą się radośnie

jak stos z rozwianym włosem9.

Wiersz nie był dobry. Tak samo jak nie były dobre te, które napisał później, kiedy Matilde już na stałe zakotwiczyła w Isla Negra, z dwiema walizami i dwiema torbami, które Pablo przywiózł samochodem.

Kochamy każdy drobny gest u osób drogich naszemu sercu; nienawiść jest równie skrupulatna. Ja nienawidziłam plamy na łydce i śmiechu nowej pani domu – pierwszych szczegółów, które przykuły moją uwagę. Ale nie cierpiałam też jej lakieru do paznokci w kolorze fuksji, przesadnego kołysania biodrami, małego palca sterczącego wyzywająco, kiedy trzymała filiżankę, a zwłaszcza jednego odrażającego zwyczaju: kiedy Pablo nie widział, wąchała własny oddech, wykrzywiając przy tym usta.