37

Francois du Toit liczył cicho na palcach i w końcu oznajmił, że jego matka Helena Cronjé w 1979 musiała mieć dwadzieścia sześć lat i właśnie zrobiła dyplom z chemii organicznej. Jako młodszy wykładowca na Uniwersytecie w Stellenbosch pracowała nad swoją pracą doktorską.

Jej relacje z ojcem pogorszyły się tak bardzo z powodu jej zdecydowanych poglądów politycznych, społecznych i religijnych, że nie jeździła już do Chevalier. Spotkała się raz ze swoją matką na kawie w Stellenbosch. Była kilkukrotnie związana z kimś w trakcie studiów i już po ich zakończeniu, ale wszyscy ci mężczyźni szybko się wycofywali, ponieważ docierało do nich, że nigdy nie spełnią jej oczekiwań.

Helena chodziła na wędrówki i wspinała się po górach z grupą Berg en Toerklub, należała do klubu filmowego, a w porze lunchu chodziła na koncerty. Zimą 1979 z myślą o podróżach wstąpiła do organizacji Alliance Française.

Właśnie tam poznała Guillaume’a du Toit.

Zapisał się do Alliance już dawno, aby dbać o płynne posługiwanie się językiem francuskim. Stał pośród kilku osób i słuchał wypowiedzi jednego z członków grupy, kiedy weszła. Nie mógł oderwać od niej oczu. Wieczór się ciągnął, a do niego coraz bardziej docierała prawda, która uderzyła go niczym błyskawica: ta kobieta zostanie jego żoną.

Kiedy po dwóch dniach odebrała od niego telefon w swoim maleńkim gabinecie, ledwie pamiętała, że był na spotkaniu w Alliance Française. Jednak w jego głosie było coś, co sprawiło, że zgodziła się, by zaprosił ją na randkę. Mówiła później, że przekonała ją ta pewność, poczucie czegoś nieuniknionego w tonie jego głosu, jakby już wtedy był pewny, że są sobie przeznaczeni.

Podczas ich pierwszej randki – poszli na kolację do Volkskombuis – odkryli, że Guillaume zna jej ojca. Od czasu do czasu dokonywał inspekcji kwot i robił pomiary zbiorników na wina w winnicy jej ojca. Opowiedziała mu o rozdźwięku między nią i Pierre’em. On z kolei opowiedział jej o trudnych relacjach z własnym ojcem i był to pierwszy raz, kiedy rozmawiał o tym z kimkolwiek spoza rodziny.

Tych dwoje wygnanych przez własne rodziny odnalazło siebie i w sobie nawzajem doszukało się cech, których im samym brakowało: jej żywiołowość, otwartość i dynamizm, jego łagodność i cicha determinacja.