83

Budynek Huguenot Chambers rzucał długi cień na park Company’s Gardens, kiedy adwokat Susan Peires stała w swoim gabinecie, wyglądając przez okno.

– Muszę to przemyśleć – oznajmiła Francoisowi du Toit.

Siedział i czekał cierpliwie, wpatrując się w swoje dłonie, które złożył przed sobą na stole.

Dawno już jej tak nikt nie zaskoczył. Jej podejrzenia wędrowały od ojca do brata aż po samego Francoisa. Kompletnie się nie spodziewała rewelacji dotyczącej matki. A może powinna, kiedy opowiedział jej o tym, jak Helena zbuntowała się przeciw własnemu ojcu i systemowi dop. Powinna była przewidzieć, że nie usłyszała o tym bez powodu.

Dlaczego więc nie była teraz przekonana?

Obróciła się do niego.

– Spytam pana po raz ostatni. Czy mówi mi pan prawdę?

Jego całkowity bezruch, to, że nie podniósł spojrzenia, a jedynie lekko skinął głową, sprawiło, że postanowiła mu uwierzyć.

Usiadła.

– Wpadł pan w tarapaty. Jeśli policja posiada wystarczające dowody, to są solidne podstawy do przeprowadzenia sprawy prima facie przeciwko panu. Brał pan udział w fałszerstwie, a Richter usiłował pana szantażować krótko przed śmiercią. Ma pan mocny motyw, ponieważ wiele pan może stracić, jeśli to wszystko się wyda. Jedyny inny podejrzany, jaki przychodzi panu do głowy, to pańska matka. A nie chce pan o niej wspominać.

– Nie.

– Nie wiemy, co oni wiedzą, możemy zaś się o tym przekonać, wyłącznie udając się do pańskiej winnicy. Chyba powinnam pojechać tam z panem. Jednak istnieje wiele rzeczy, które musimy ustalić, zanim się tam udamy. Ma pan prawo do zachowania milczenia i będzie musiał pan z niego skorzystać. To niedobrze, że zjechał się tam cały zastęp Sokołów. Zwykle nie przyjeżdża ich aż tylu, o ile nie są gotowi, by kogoś aresztować. Ale aresztowanie da nam szansę na to, by się dowiedzieć, jak silne są stawiane panu zarzuty. Sugeruję, że to ja powinnam z nimi porozmawiać.

– Popełniłem oszustwo w zakresie produkcji wina.

– Jest pan niewinny, dopóki nie dowiodą panu czegoś innego w sądzie, o ile ta sprawa w ogóle tam trafi. Jurysdykcja jest skomplikowana; organizator całego procederu nie żyje. A z doświadczenia wiem, że w żadnej branży nikt się ochoczo nie przyzna, że sprzedał dziesięć tysięcy sztuk sfałszowanego luksusowego produktu. Będę naprawdę zaskoczona, jeśli zostanie wniesione przeciwko panu oskarżenie.