Podziękowania

I dotarliście tutaj. Poznaliście tę historię. Mam nadzieję, że was poruszyła, że zostanie w waszej pamięci, w sercach.

Jestem autorem Niestandardowych, lecz nie tylko mnie ta książka zawdzięcza swój ostateczny kształt. Pisanie samo w sobie to samotna praca, ale pisarz rzadko tworzy bez wsparcia innych osób. I ja mam takie bliskie grono.

Pierwsze podziękowania kieruję do Piotra Stefańskiego i Doroty Tukaj, stale towarzyszących mi w realizacji moich pisarskich zamierzeń – od całkiem bladego pomysłu, który powoli rozwija się w konkretną historię, aż po ostatnie zdania książki. Bez ich pomocy być może nie ukończyłbym żadnej powieści czy opowiadania.

Ogromne podziękowania należą się Joannie Stodze, przyjaciółce, pisarce i wybitnej fotografce. Pokazała mi fascynujący świat fotografii, w którym rozgrywa się moja powieść. Czytając kolejne rozdziały, pilnowała, aby wszystko, co związane z fotografią, przystawało do rzeczywistości. Jej krytyka była bezkompromisowa i trafna, a jej pochwały – bezcenne. Joanna ani na chwilę nie pozwoliła mi zwątpić w tę powieść.

Dziękuję dr Martynie Zygmuntowskiej za konsultacje medyczne na potrzeby książki.

Dziękuję pani Barbarze Giezek, mojej wychowawczyni z czasów gimnazjalnych, która z fenomenalnym zaangażowaniem przybliżała uczniom historię sztuki. Ta niezwykła osoba nauczyła mnie jednak czegoś jeszcze, co po latach okazało się nawet istotniejsze niż wiedza o obrazach, rzeźbach, instalacjach i ich twórcach. Uświadomiła mi, że pasji można się oddawać całym sobą i na przekór wszystkiemu uczynić z niej najważniejszą część siebie.

Dziękuję Jarosławowi Czechowiczowi za pierwszą recenzję Niestandardowych i za wiarę w moje pióro.

Dziękuję całemu zespołowi Wydawnictwa MOVA – za profesjonalizm, empatię, szacunek zarówno dla dzieła, jak i dla autora. Cieszę się, że moje książki znalazły tak dobry dom.

Dziękuję fotografowi Michałowi Lichtańskiemu – bo na sesji zdjęciowej mogłem się poczuć jak bohaterowie Niestandardowych. Jednak dziękuję przede wszystkim za to, że odkrył we mnie Michała Pawła, o którego istnieniu nie miałem pojęcia.

Dziękuję tym, którzy sami kroczą pisarską drogą i okazują mi wiele nieocenionego wsparcia oraz zrozumienia. Proszę, niech moje wielkie podziękowania przyjmą: Iwona Banach, Aleksandra Gehrke, Marta Gruszczyńska, Olgierd Hurka, Paulina Klimańska-Nowak, Maciej Kubiczek, Lucyna Leśniowska, Michał Posmykiewicz i Barbara Sęk.

Dziękuję Jolancie Pastuch i Agacie Więcek, bo znosiły moje pisarskie nieobecności, wytrwale mi kibicując.

Chciałbym podziękować także moim Rodzicom, którzy być może widzieli dla mnie inne ścieżki, ale gdy podążyłem tą pisarską, nie próbowali mnie zatrzymywać.

A na koniec dziękuję Róży Miszteli, fotografce, reżyserce. To ona pewnego dnia jechała na rowerze przez jeden z krakowskich parków, zatrzymała się przy ławce, na której siedzieliśmy, zaczytani, z Moją Połową, i zapytała: „Przepraszam, czy mogę wam zrobić zdjęcie?”.