Nad stanami jest i stanów-stan,
Jako wieża nad płaskie domy
Stercząca w chmury . . .
Wy myślicie, że i ja nie Pan,
Dlatego że dom mój ruchomy
Z wielbłądziej skóry . . .
Przecież ja – aż w nieba łonie trwam,
Gdy ono duszę mą porywa
Jak piramidę!
Przecież i ja – ziemi tyle mam,
Ile jej stopa ma pokrywa,
Dopokąd idę! . . .